Spotkanie 28 maja 2011 roku. Wycieczka rowerowa do Boryszyna.

28 maja bieżącego roku uczniowie Gimnazjum w Lubrzy spotkali się z uczniami
z Gimnazjum w Torzymiu. Wielkie przygotowania zaczęły się w piątek. Najbardziej czekaliśmy na spotkanie z Kołkiem, który w tamtym roku umilał nam pobyt w Torzymiu swoimi kawałami. Wypieki były wyśmienite! Na stołach  królowało ciasto Andrzeja i pączki Maćka, no i oczywiście Zosi babka z oranżadą.

Po poczęstunku grupka naszych uczniów oprowadziła kolegów po szkole. Mieliśmy wielki problem z otworzeniem jednych drzwi, 3 chłopaków z Torzymia próbowało je zamknąć, ale Alan i Andrzej dopiero zdołali temu wyczynowi. Najbardziej podobała się naszym gościom klasa matematyczna. Gimnazjaliści z Torzymia byli zachwyceni figurami geometrycznymi, które wisiały pod sufitem.

Dalsza cześć naszego spotkania, odbyła się na rowerach, wybraliśmy się na wycieczkę do Boryszyna, aby zobaczyć bunkry. Całą drogę słuchaliśmy prześmiesznych opowiadań Buły (Adriana), śmiechy nie miały końca… Pogoda jak najbardziej dopisywała. Wszyscy mieli dobre humory, nikogo nie bolały nogi, a droga była bardzo przyjemna, bo każdy mógł ze sobą porozmawiać. Po 2 godzinnym zwiedzaniu bunkrów, które Buła podsumował „To było fascynujące miejsce,w życiu się tak dobrze nie bawiłem, nigdy tego nie zapomnę!”, rozpaliliśmy ognisko. Musieliśmy działać grupowo, bo każdy miał za zadanie przynieść choć kawałek drewna z lasu. Wszyscy sobie pomagali. Oczywiście Adrian z Kamilem (Buła I Kołek) przynieśli najwięcej chrustu… Damian nie chciał być inny i również ostatkiem sił doczołgał się ze sporym kawałkiem drewna. Całe spotkanie zakończyliśmy spożywaniem pysznej kiełbasy z naszego wspólnie rozpalonego ogniska. Mogliśmy swobodnie rozmawiać, cała grupa zachowywała się jak jedna wielka rodzina.

Wszystko oczywiście zostało upamiętnione na zdjęciach. Mamy nadzieję, że następne spotkanie z naszymi kolegami z Torzymia będzie równie fajne jak to, które odbyło się w zeszłym miesiącu.

 

Zosia Popielecka